Wróciłam....
Ze złamanym sercem, ale wróciłam...
Mam pytanie... zasadnicze ;P... Czy prawdziwi, honorowi, silni, zadbani, stanowczy a jednocześnie delikatni, czuli mężczyźni, wyginęli? Czy da się uratować ten rzadki gatunek?
W zeszłym tygodniu śniło mi się 2 razy, że spada jakiś samolot. Najpierw były to 3 samoloty Ryana a za drugim razem miałam sen o tym, że siedziałam w samolocie na płycie lotniska, a tuż obok spadł jakiś inny samolot.
A tu nagle w wiadomościach...
Z innej beczki.
Jazda autobusami komunikacji miejskiej należy do przeżyć ekstremalnych. Tłum to norma ale dziś miałam ubaw z jednego gościa. Jechał taki sobie ok 50 latek w tłustych dłuższych włosach, żuł gumę reprezentując przy tym cały zasób swego uzębienia. Zamiast się złapać drążka to lawirował raz uginając raz prostując nogi.
Jak surfer albo snowboardowiec normalnie.
Do tego gadał sam do siebie komentując wszystko i wszystkich w koło.
Ha! Mój urok osobisty pozwolił mi dziś zaoszczędzić z 90 zł
Pan Kanar okazał się niezwykle elokwentny i miły przede wszystkim ( o dziwo ) i zamiast mandatu dostałam radę, że jak jestem bez biletu to mam na piechotę iść.
Głupio było stać tak z nimi na przystanku czekając na kolejny autobus więc tym oto sposobem zmokłam trochę.
Ale tylko do kolejnego przystanku, innego już autobusu
-
trajko:
-
susi:
Pokaż wszystkie (2) ›